czwartek, 29 stycznia 2015

oversize

Mój stosunek do portali społecznościowych oraz pudelkopodobnych tabloidów już znacie z posta pt. "prawdziwy powód...". Nie trudno więc wywnioskować, że internet nie jest moim "bogiem", z którym zaczynam i kończę dzień, ale czy na pewno? Próbowałam wyobrazić sobie jeden dzień bez internetu i dla mnie nie byłoby to zbyt trudne, ale tydzień to już wyzwanie. 
  • Jakiś czas temu wnuczek zapytał moją siedemdziesięciokilkuletnią ciotkę: "Babciu, a ty jakiego miałaś laptopa, gdy byłaś mała?", pogłaskała go po czuprynie i z pobłażliwym uśmiechem odpowiedziała:" jak byłam mała nie miałam telewizora i internetu też nie było", na co zdziwiony wypalił: "babciu, to co ty robiłaś po szkole?"
  •  aktorka Katarzyna Ankudowicz, przedstawicielka mojego pokolenia, na sugestię braku internetu odpowiedziała: "Z jednej strony dzięki niemu różne rzeczy mogę robić szybciej, z drugiej tyle życia tracę, wlepiając się w ekran".(wSieci 112, s.54)
  •  Adam Nowak, lider Grupy Raz, Dwa, Trzy, dokończył zdanie: Gdyby nie było internetu... "znów mielibyśmy czasy szczęśliwe".(wSieci 46, s.56)
 A jak wyglądałoby moje życie bez internetu? Pewnie zamiast maili pisałabym listy odręcznie, na wyszukanej w sklepie papierniczym papeterii, wiedzy szukałabym w encyklopediach i słownikach, a zdjęcia lądowałyby w albumie rodzinnym, a nie na blogu...

i jak teraz połączyć moje ww. dywagacje ze stylizacją oversize? Zaryzykuję twierdzeniem, że internet jest jak duży sweter, trzeba z nim uważać, żeby nie zaburzył właściwych proporcji, bo co za dużo to niezdrowo ;)






 A Wy jak spędzalibyście długie zimowe wieczory, gdyby nie było internetu?

24 komentarze:

  1. Ja gdybym nie miała Internetu, to najprawdopodobniej czytałabym książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już sobie nie wyobrażam życia bez internetu, jest potrzebny dosłownie do wszystkiego. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny sweter zimowe wieczory spędzam z dobrą książką i ciepłą herbatą
    http://fashionbyalexandra1999.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam bez bicia - nie wiem, co bym zrobiła bez Internetu i jak wcześniej mogłam bez niego żyć;) Chyba balansuję już na granicy uzależnienia.
    Ah, swetrzysko wielkie, ciepłe i grubaśne to idealny wybór na zimę (nawet taką niemrawą jak obecnie).

    OdpowiedzUsuń
  5. Słowa aktorki są idealne - dosłownie to samo zdanie mam na temat internetu itd. Co rpawda daje nam dużo, ale i dużo dobiera. Sweterek jest świetny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdyby nie było internetu, to robiłabym więcej konstruktywnych rzeczy, miała o wiele więcej czasu. Nie miałabym pewnie też tak złego zdania o ludziach, bo w internecie głupota nie jest cenzurowana i wszędzie jej pełno.
    Ale z drugiej strony, w internecie jest mnóstwo informacji i gdyby nie on, wiele bym przegapiła. (Pewnie przegapiam też dużo siedząc przed komputerem...) W każdym razie internet jest jak demokracja - najgorszy, ale nic lepszego nie wymyślono ;D
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, teraz dzieciom trudno jest uwierzyć, że ludzie kiedyś żyli bez bez laptopów, tabletów, czy różnych gier na pleya i byli o wiele szczęśliwsi :) mieli kontakt z równieśnikami. wymyślali sobie różne zabawy na dworze, podchody, zabawy w chowanego, skakanie przez kabel, gra w palanta... teraz dzieci chyba nawet już nie znają takich zabaw, to przykre :/
    Świetny sweter- ten splot bardzo mi się podoba :)
    Udanego weekendu :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  8. Brakuje mi właśnie wywoływania zdjęć, umieszczania w albumach, porządkowania i wielogodzinnego oglądania. Teraz nadal można to robić, ale wszyscy wiemy, że w praktyce to nie zdaje egzaminu...
    PS. Niesamowita fryzura na przedostatnim zdjęciu. ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. ja staram się możliwie jak najmniej czasu spędzać w internecie ale mysle ze czytalabym zdecydowanie wiecej ksiazek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. no własnie mi nie wszystkie swetry tak duże pasują:)

    OdpowiedzUsuń
  11. W spiętych włosach wyglądasz zjawiskowo :) Osobiście lubię połączenia takich "mięsistych" swetrów z delikatnie wyzierających spoza nich białych kołnierzy. Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  12. dużo w tym racji, co napisałaś :) ja muszę przyznać, że jestem niestety uzależniona od netu, chociaż z drugiej strony - jak pracowałam to nawet nie myślałam o fb, więc myślę, że wszystko jest kwestią przyzwyczajenia :)
    co do swetra - super!

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam oversized sweaters!
    xoxo
    Patinka
    www.patinkasworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. ah, nie wyobrazam sobie opiętych swetrów! absolutnie moj styl ;)

    www.agabierko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz jest dla mnie ważny.